 |
Księga I Gospodarstwo
Akcja rozpoczyna się inwokacją „Litwo! Ojczyzno moja!...”, która
wyraża tęsknotę poety za krajem lat dzieciństwa. Tylko ten, kto
straci ojczyznę, jest w stanie ją doceniać. Opisuje urodę ziemi
litewskiej i zwraca się bezpośrednio do Matki Boskiej
Ostrobramskiej, patronki Nowogródka. Wyraża nadzieję, iż pomoże
wszystkim emigrantom wygnanym z kraju wrócić do swego domu. Zwraca
uwagę na Niemen, pola urodzajne i bujne rośliny. Wśród takiej
przyrody, w brzozowym gaju stał piękny drewniany, ale podmurowany
dworek szlachecki- Soplicowo. Zajechał właśnie do niej młodzian,
który ukończył naukę w wielkim mieście, a tutaj rozpoznaje wszelkie
sprzęty i zakątki. Chodził po pokojach, oglądał różne obrazki
wiszące na ścianach i zmierzał do pokoju, w którym mieszał w
dzieciństwie [wiersz 74]. Okazało się, iż mieszka tam jakaś kobieta,
a poznał to po rozłożonych sukienkach. Stając w oknie zobaczył ogród
a w nim przepiękne i kolorowe grządki [87]. Zobaczył młodą
dziewczynę o wysmukłej figurze i rozwianych długich włosach ubraną w
białe szaty- to pierwsze spotkanie z Zosią [110]. Pląsała po
ogrodzie, potem po desce opartej o okno wbiegła do pokoju,
zobaczywszy Tadeusza zawstydziła się i po chwili znikła.
W tym czasie Wojski, zarządzający dworem pod nieobecność pana,
zauważył przybycie gościa. Przywitał się z młodzieńcem Tadeuszem
(imię na cześć Kościuszki) dość serdecznie. Dobrze, że pojawił się,
bo jest wiele panien w domu, a stryj chce go niedługo ożenić.
Zebrali się z powodu sądów granicznych, które miał rozstrzygnąć
Podkomorzy- wybierany przez szlachtę mąż zaufania [175]. Ma też być
Hrabia. Idą w stronę lasu i rozmawiają ze sobą. Opis zachodu słońca
[188].
Towarzystwo powraca z lasu w dobrych humorach, wg kolejności:
dzieci, Sędzia z Podkomorzyną, Podkomorzy, panny, kawalerowie- dawne
obyczaje były przestrzegane przez sędziego. Sędzia witał
Tadeusza ze
łzami w oczach. Opis zwierząt gospodarskich [234]. Potem obchodził
gospodarstwo i je nadzorował. Woźny Protazy z
Wosjkim nieco
rozdrażnieni, ponieważ Protazy kazał przygotować kolację w zamku, bo
we dworze nie ma tak dużej sali, by wszyscy mogli się pomieścić.
Przepraszał za to Sędziego, ale cóż, już było za późno na powrotne
przenosiny.
Zamek był okazały, należał do rodu Horeszków. Hrabia powrócił zza
granicy i upodobał sobie ruiny tego zamku, twierdził, że gotyckie,
Sędzia przekonywał, że budowniczy był z Wilna. Sędziemu też podobał
się zamek i rozpoczął proces w sądzie, aż sprawa dotarła do sądów
granicznych. Opis wnętrza zamku [290].
Tadeusz zajął miejsce za stołem obok Sędziego. Między nimi było
jedno miejsce puste i na nie spoglądał młodzieniec.
|
|