 |
Księga II Zamek
Rozpoczyna się wspomnieniami z polowań w litewskich lasach, które przypominają rozległe morze, a myśliwi to marynarze. Opis dzikiego ptactwa [11].
W Soplicowie wstali rankiem i podkomorzy dał rozkaz wyprawy. Dążyli do lasu, gdzie mieli sprawdzić charty. Po pewnym czasie na polu pod kamieniem Sędzia zobaczył i wskazał Rejentowi i Asesorowi zająca. Puścili za nim swoje charty.
Tymczasem pojawił się hrabia Horeszko. Opis wyglądu Hrabiego [107]. Był on człowiekiem wzbudzającym szacunek, dobrze traktował szlachtę, chłopów i Żydów. Zachowywał się nieco dziwnie, często podczas polowania zatrzymywał się i patrzył na przyrodę, bywało, iż idąc wzdłuż strumienia nagle schylał się i przyglądał wodzie. Uwielbiał widoki.
Poznajemy ostatniego z dworzan Horeszków, szlachcica Gerwazego. Opis wyglądu
Gerwazego [153]. Był nazywany Półkozicem z racji herbu Horeszków, Szczerbcem z racji ran na łysej głowie lub Mopankiem, bo takie słowo często wtrącał w rozmowie. Nazywał się Rębajło, a sam określał się mianem Klucznika, bo taki urząd sprawował w zamku. Pęk kluczy nosił za pasem. Kiedy Hrabia go zobaczył, podjechał konno w jego stronę, a ten zdjąwszy czapkę, ukłonił się potomkowi
Horeszków. Rozmawiali o sprzedaży zamku Soplicom. Weszli do sieni i
Klucznik opowiadał, jakie to wielkie kiedyś bywały tam zjazdy szlachty. Ilość kamieni na posadzce nie odda liczby beczek wina, jakie tam przetaczano dla gości w dobrych czasach. Nie można też zliczyć wszystkich wiwatów „Kochajmy się!” skandowanych na wielu imprezach.
Gerwazy opowiada o powodach, które stały się zarzewiem konfliktu pomiędzy rodami
Horeszków i Sopliców. Hrabia jest krewnym Horeszków po matce Łowczynie, córki Kasztelana, wuja Stolnika. Stolnik Horeszko to pan Gerwazego. Był wielkim magnatem, pierwszym panem w powiecie. Miał piękną córkę, do której zalecało się wielu ze szlachty. Wśród nich prym wodził Jacek Soplica, zawadiaka i hulaka, którego szlachta darzyła wielkim zaufaniem. Na każde zawołanie miał 300 kresek- głosów na sejmikach. Z tego powodu Stolnik był dla niego bardzo życzliwy szczególnie w okresie sejmików, gdyż zamierzał robić karierę polityczną [270]. Wąsal- tak zwano
Jacka- zadomowił się niemal w zamku, a nawet zachciało mu się zostać zięciem Horeszki. Córka
Stolnika zakochała się w nim, ale swoją miłość ukrywała przed ojcem. Stolnik domyślając się awansów Jacka, kazał mu podać czarną polewkę. Był to dla kawalera znak, iż rodzice nie oddadzą mu córki.
|
|