 |
Księga IV Dyplomatyka i łowy
Rozpoczyna się wspomnieniem historycznych władców Litwy i pięknych litewskich lasów. Pamiętają one
Witolda i Jagiełłę, a wielki dąb Baublis w powiecie rosieńskim pamiętał czasy pogańskie, a kiedy usechł w roku 1811 urządzono w nim muzeum. Opis litewskich lasów [42].
W Soplicowie nastał ruch i poranne przygotowania do polowania. Tadeusz jednak jeszcze spał w łóżku pod oknem. Kiedy otworzył oczy, zobaczył delikatną
Zosię tańczącą przy kominku. Spłoszył ją poruszeniem się na łóżku i ona uciekła. Dotarło wtedy do niego, że wokół jest za cicho. Wszyscy wyruszyli, a on jest spóźniony. Wskoczył więc na przygotowanego konia, wziął flintę i popędził co tchu, aby dogonić polujących. Miejscem spotkania miała być droga przy dwóch karczmach stojących naprzeciwko siebie. Jedna była
Horeszków, drugą na złość postawił Soplica. W pierwszej rej wodził Gerwazy, w drugiej Protazy. Opis karczmy Sopliców [177]. W karczmie rządził Jankiel, Żyd znany z uczciwości. Był to człowiek utalentowany muzycznie. Jak nikt grał na cymbałach, a szczególnie uwielbiał grać pieśni narodowe. Miał on też sławę dobrego Polaka i szacunek szlachty, a także potrafił swoim autorytetem powstrzymywać waśnie pomiędzy innymi, Horeszkami a Soplicami,
Gerwazym i Protazym.
Do zgromadzonej w karczmie szlachty przemówił ksiądz Robak, najpierw zażył tabaki. Dalej mówił o Częstochowie, skąd pochodzi tabaka. Jest to miasto królowej Polski Matki Boskiej. Teraz leży w granicach Księstwa Warszawskiego, a tam 100 tys. polskiego wojska stoi, czekając na rozkazy Napoleona. Wojska opłacane są przez Polaków, bo Litwini wpłacają pieniądze do moskiewskiej kasy. Potem zachwalał tabakierę, z której ponoć sam Dąbrowski korzystał. Niby mówił dając Robakowi tabakierę, aby przygotował Litwę na swój przyjazd [365].
Polska, Częstochowa, Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski to słowa klucze do agitacji, jaką przeprowadzał ksiądz
Robak wśród szlachty. Dalej pokazywał obrazek wyryty na spodzie tabakiery, przedstawiał armię a na jej czele Napoleona. Przemawiał do szlachty, aby Litwini wszczęli powstanie przeciwko Moskalom, gdyż w przeciwnym razie wielki wódz może ich uznać za tchórzy. Najpierw dom trzeba uprzątnąć ze śmieci- aluzja do Rosjan. Ksiądz kończy, bo czas nagli, a wszyscy obecni zapraszają go siebie w gościnę do różnych domów.
|
|